Narwana Games - logo. Naciśnij, aby powrócić do strony głównej.
Ikona YouTube z hiperłączem
Ikona Steam z hiperłączem
Ikona X z hiperłączem
Ikona Mastodon z hiperłączem
Ikona Bluesky z hiperłączem
Ikona koperty. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Kontakt".
Ikona filiżanki z herbatą. Naciśnij, aby przejść do podstrony "O mnie".
Ikona klawiatury. Naciśnij, aby przejść do poradników (przekierowanie na Steam).
Ikona pada do gier. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Recenzje".
Ikona gazety. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Newsy i dema".

RECENZJE

Napisała Narwana w dniu

Okładka recenzji gry despelote
14 grudnia 2025

Jeszcze jeden gol, jeszcze jeden punkt, jeszcze jedno trafienie w szkolny płot - despelote

Bez względu na to, czy dorastało się w cieniu Andów na ekwadorskich uliczkach, czy na polskich podwórkach, smaganych słońcem, wiatrem i śniegiem, despelote to jeden z najsłodszych i najbardziej prawdziwych powrotów do dzieciństwa, jakie może zaoferować fikcja interaktywna. Co właściwie oznacza "despelote"? To intrygująca gra słów, szczególnie w kontekście tej produkcji, łącząca piłkę, czyli hiszpańską "pelota" z powiedzonkiem oznaczającym bałagan, istny chaos. Tytuł jest doskonały, jeśli wziąć pod uwagę, jak dużo rabanu można narobić, wcielając się w rolę Juliána kopiącego piłkę przy byle okazji - i czasem niechcący przeszkadzającego innym ludziom.

 
Zrzut ekranu z gry despelote
 

Ekwadorski kryzys i nadzieja

 

Dorośli rozmawiają o codziennych sprawach i żwawo komentują rzeczywistość, dzieci puszczają ten gwar mimo uszu, bawiąc się gdzieś obok. Julián korzysta z ostatnich minut przed obiadem, żeby pograć w Tino Tini's Soccer 99' i fantazjować o legendarnych wyczynach na boisku, ale jego młodsza siostrzyczka chciałaby pooglądać coś w telewizji. Chłopczyk przegania siostrę sprzed telewizora i wraca do piłki nożnej. Na krótko, bo za chwilę usłyszy stanowcze nawoływanie mamy - czas siadać do stołu i wciągnąć posiłek. Innym razem konsolowe przygody przerwie mu tata, włączając transmisję meczu na żywo, co też zdaje się interesować Juliána. Chłonie jak gąbka emocje związane z meczami Ekwadoru, które mają szansę zakończyć się pierwszym w historii awansem tego kraju do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Jest rok 2001 i zaledwie przed kilkoma miesiącami, w wyniku kryzysu gospodarki, w Ekwadorze wprowadzono dolara amerykańskiego, co miało poprawić sytuację, ale stało się odwrotnie - Ekwadorczycy musieli zmierzyć się z jeszcze drastyczniejszymi podwyżkami cen. Możliwość obejrzenia meczu w gronie bliskich, uczestniczenia w narodowej ekscytacji przemieszanej z napięciem, zapewne była dla wielu zwykłych ludzi odskocznią, plasterkiem na pogłębiające się rany.

 

Despelote ukazuje wydarzenia z tego okresu przefiltrowane przez oczy dziecka. Na pierwszym planie są przyjaciele z podwórka i piłka, na drugim rodzina i szkoła, a dopiero później jakieś niby ważne rzeczy, które złoszczą dorosłych. Komentarze stanowiące tło historyczne są odrębną narracją prowadzoną przez dorosłego Juliána, który w wieku kilku lat miał poważniejsze zmartwienia: oczekiwanie (z trudem) na koniec lekcji, strącanie piłką butelek ustawionych na płocie u sąsiada i znajdowanie okazji do zabawy pomimo poleceń mamy, aby nie oddalać się od jakiegoś ustalonego przez nią punktu. W tej dziecięcej perspektywie łatwo się odnaleźć, łatwo też powrócić myślami do własnego dzieciństwa i prostego życia skupionego wokół szkoły, obowiązków domowych, małych przyjemności i dzielenia się ze wszystkim z rodzeństwem. Nostalgia odczuwana przez twórców gry odnalazła swoje odbicie w despelote, a odbiorcy, niczym w zwierciadle wodnym, mogą przyjrzeć się własnym wspomnieniom, bez względu na kraj pochodzenia.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Tematyki związanej z mundialem nie powinien obawiać się nikt, kogo piłka nożna jako sport średnio bądź wcale nie interesuje, bo w despelote bardziej wybrzmiewają nastroje społeczne, znów - w postrzeganiu dziecka. Nie oznacza to jednak, że tego rozrywkowego aspektu - truchtu z lekkim kopaniem piłki, następnie wybijania jej w stronę kolegów z klasy - nie warto w jakiś sposób skomentować. Otóż wszystko, co może się toczyć, trafia pod nóżkę Juliána, jeśli znajdzie się w jej zasięgu. I już - możemy truchtać ze szklaną butelką, która prędzej czy później pęknie, możemy też truchtać z flakowatą piłką przegryzioną w parku przez psa. A spróbuj tylko podprowadzić piłkę starszej młodzieży grającej przy fontannie - zakończysz tę próbę upadkiem, popchnięty przez co najmniej dwa razy silniejszą rękę.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Wszystkie postacie tła reagują na piłkę przelatującą im obok głów albo trafiającą w nich, umyślnie czy nie. Niektóre komentarze są pobłażliwe, inne złośliwe, ale ich treść jest drugorzędna - ważne jest to, że otoczenie żyje, że możemy pobawić się ze szczeniakami, zaczepić parę na romantycznym pikniku, przywitać się ze spacerowiczami i przyjrzeć meczom przez witrynę sklepu z telewizorami. Za to plakaty, "pogłaskane" przez Juliána, zaprezentują jakiś rodzaj animacji, co też można wytłumaczyć wybujałą wyobraźnią i bez trudu wpisać w charakter dziecka.

 

Dzieciństwo poprzecinane dorastaniem

 

Struktura despelote pozwala na śledzenie wydarzeń w chronologicznej kolejności, ale ze sporymi przerwami uwzględniającymi okresy pomiędzy meczami Ekwadoru w 2001 roku. Krótkie rozdziały przeplatają dodatkowo urywki z życia starszego Juliána, którego poważniejszy wiek rozpoznajemy po posturze, głosie i zachowaniu. Kontrast jest uderzający, jako że po beztroskim chłopaczku nie pozostaje wiele. Jako nastolatek bądź młody dorosły, Julián zmaga się z ambicjami przewyższającymi możliwości i poczuciem niedopasowania. I z tym również się można utożsamić. Te sceny można uznać za typowo autobiograficzne (jeden ze współautorów despelote, Julián Cordero, wzorował się na swoim życiu) lub jako pokłosie wydarzeń z 2001 roku w życiu tego fikcyjnego Juliána.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Każdy etap despelote, zbieżny z pięcioma meczami kwalifikacyjnymi, rozpoczyna się od rzutu na okolice Quito (stolicy Ekwadoru, w której rozgrywa się akcja), zwięzłego komentarza przytaczającego najważniejsze fakty z tamtego okresu oraz specjalnego ekranu - podsumowującego wyniki spotkań piłkarskich, a także ukazującego te kolejne, dopiero zaplanowane. Upływ czasu charakteryzuje też różnoraka, zmieniająca się kolorystyka - otoczenie zawsze jest dwutonowe, ziarniste, a postacie biało-czarne, jak gdyby nakreślone mazakiem i pozostawione bez pokolorowanych części ciała. W ten sam sposób wyglądają wszelkie elementy interaktywne. To prostota w dobrym wykonaniu, momentami ujmująca, głównie za sprawą miłych w odbiorze animacji ukazujących drobne czynności, takie jak pogłaskanie misia po mięciutkim brzuszku, zerwanie płatków z zebranego gdzieś po drodze kwiatka albo rączki Juliána wystrzeliwujące do góry z rozcapierzonymi palcami i oddające jego złość, kiedy któryś z członków rodziny wyłączy mu konsolę.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Dodatkowymi funkcjonalnościami, o jakich warto napomknąć, są wybór sceny (wprost doskonała opcja na przetestowanie cierpliwości sąsiadów i ludzi wypoczywających w parku...) i możliwość nielimitowanego grania w Tino Tini's Soccer 99', w której aktywnie przejmuje się kontrolę nad piłkarzem znajdującym się akurat najbliżej piłki. Cel jest oczywisty: strzelić gola, wygrać mecz. To prosty symulator gry w piłkę nożną, który może pochłonąć na jakiś czas i pomóc w odblokowaniu pozostałych osiągnięć.

 

Zrzut ekranu z gry despelote

 

Despelote, na przekór hałaśliwemu tytułowi, powiedzonku rzucanemu w chwili bezsilności, jest magiczne i nostalgiczne. Te skrawki codziennego życia zwykłego chłopca opatulają niczym ciepły kocyk, ale i potrafią gwałtownie przywrócić dawno zakopane wspomnienia. Czasem ciepłe, czasem stresujące, bo związane ze szkołą albo ciągłymi nawoływaniami rodziców, że pora już wracać do domu... A my chcielibyśmy jeszcze jeden raz w coś zagrać, pobawić się jeszcze jedną minutę.

Granie w piłkę, szkoła i codzienne rozterki - Despelote to czuła, szczera opowieść o dzieciństwie 8-letniego chłopca w 2001 roku, gdy cały Ekwador żył nadzieją na pierwszy w historii awans na mundial.

 

Producent: Julián Cordero, Sebastian Valbuena

Wydawca: Panic

Data wydania: 1 maja 2025

Regularna cena (Steam): 44,99 zł
Ocena (Steam): przytłaczająco pozytywna (+650 recenzji)

8/10

Podsumowanie

Despelote to ciepłe wspomnienie o dzieciństwie, pod którym kryją się też chłodniejsze chwile. Niepotrzebnie obawiałam się surowego podejścia do tematu piłki nożnej i konieczności "bycia najlepszym" - tutaj jesteśmy po prostu dzieckiem, które gra dla przyjemności i po to, aby spędzić czas z kolegami. Wyważona długość dzieła nie pozwala odczuwać zmęczenia stałą strukturą rozdziałów.

Narwana Games - logo

Jeśli piszesz o grach i masz chęć wspólnie coś stworzyć lub jesteś niezależnym twórcą gier i chcesz, aby dowiedziało się o niej jak najwięcej osób, napisz na adres:

 

narwana.games@gmail.com

© Narwana Games 2026

Ikona YouTube z hiperłączem
Ikona Steam z hiperłączem
Ikona X z hiperłączem
Ikona Mastodon z hiperłączem
Ikona Bluesky z hiperłączem
Ikona Discord z hiperłączem

Recenzje

Newsy i dema

O mnie

Kontakt