Narwana Games - logo. Naciśnij, aby powrócić do strony głównej.
Ikona YouTube z hiperłączem
Ikona Steam z hiperłączem
Ikona X z hiperłączem
Ikona Mastodon z hiperłączem
Ikona Bluesky z hiperłączem
Ikona koperty. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Kontakt".
Ikona filiżanki z herbatą. Naciśnij, aby przejść do podstrony "O mnie".
Ikona klawiatury. Naciśnij, aby przejść do poradników (przekierowanie na Steam).
Ikona pada do gier. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Recenzje".
Ikona gazety. Naciśnij, aby przejść do podstrony "Newsy i dema".

RECENZJE

Napisała Narwana w dniu

Okładka recenzji gry Life is Strange: Reunion
24 maja 2026

Life is Strange: Reunion - cofnijmy czas jeszcze raz, jeszcze raz...

Pożegnanie z Max i Chloe w 2026 roku mogłoby być czymś abstrakcyjnym dla odbiorcy Life is Strange sprzed 11 lat. Dwa diametralnie różne zakończenia nie dawały wówczas szans na kontynuację, a uniwersum dziwnego życia miało się skupiać na różnych bohaterach odkrywających nadprzyrodzone moce. A jednak historię oryginalnych protagonistek pociągnięto dalej. Dzięki Before the Storm poznaliśmy bliżej Chloe, a seria komiksów wydawanych w latach 2018-2021 eksplorowała nawet alternatywną linię czasu z żyjącą Rachel Amber. W 2024 roku zaliczyliśmy powrót Max. We wrześniu br. ukaże się powieść "Out of Focus" o Chloe prowadzącej zespół Drugstore Makeup, co oznacza, że fabuła książki pokrywa się z Reunion. Gry, komiksy, książki - wciąż i wciąż o tych samych postaciach. Choć... nie powinnam narzekać, bo spotkanie Max i Chloe na Uniwersytecie Caledon było zaskakująco udane.

 

Partnerki w czasie, nie zbrodni

 

Wiele miesięcy po wydarzeniach z Double Exposure, we wrześniowy i pokolorowany jesienią weekend, Max powraca do Lakeport z Nowego Jorku, gdzie odbyła nieduże fotograficzne tournée, udzielając wywiadów i pokazując swoje prace. Zachwycona zachodem słońca, zatrzymuje się gdzieś po drodze, żeby zrobić kilka zdjęć. Przeglądając rzeczy znajdujące się w bagażniku, słuchając, jak opowiada o wyjeździe i studentach, łatwo wczuć się w narrację i cieszyć się wraz z nią życiem, jakiego aktualnie doświadcza. Wejście w ten moment jest przepięknie zaprojektowane - odgłosy natury, rozmarzony głos Hannah Tale i ciepłe barwy wieczoru. To zaszczyt dzielić z Max ten moment.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Szkoda, że podobnych odczuć nie niesie za sobą fotografowanie. Max korzysta z aparatu typu Polaroid, które są proste w obsłudze, ale część modeli zapewnia bardziej zaawansowane ustawienia. Tutaj, poza doborem kadru, zastosowaniem podwójnej ekspozycji czy zoomu, nie da się zrobić nic, co jest rozczarowujące, biorąc pod uwagę, iż Max uczy o fotografii i odnosi w tej dziedzinie sukcesy. Większość ujęć wychodzi przeciętnie i często są nieostre. Na domiar złego zdjęcie można wykonać tylko po natrafieniu na obiekt kolekcjonerski. Nie ma mowy o spontanicznym wyjęciu aparatu, co jest dużym niedopatrzeniem ze strony Deck Nine.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Max nie jest dane obejrzeć całego zachodu słońca. Moses, zaprzyjaźniony astrofizyk, informuje ją, że kampus Caledonu płonie, a w budynkach są uwięzieni studenci. To preludium do złożonej, wielowątkowej fabuły, która obejmuje parę nakładających się na siebie tematów - powiązanych z protestami mieszkańców miasteczka, zachłannością władz uniwersytetu oraz uroczystościami stowarzyszenia Abraxas. Max, naoczny świadek tragicznych zdarzeń, przenosi się w czasie przez polaroid, aby ocalić życie swoich znajomych i dowiedzieć się, kto wzniecił pożar. Ma na to jedynie trzy dni - i nie bez znaczenia za jej plecami przelatuje błękitny motyl, gdy pyta samą siebie, czy dobrze zrobiła, ponownie wykorzystując moce.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Zanim do akcji wkroczy Chloe, Max zaczyna węszyć i prowadzić śledztwo. W pierwszej kolejności angażuje w nie Mosesa, któremu powierzono nie lada misję. Prawdopodobnie jako pierwszy człowiek w życiu Max próbuje rozwikłać cofanie czasu i pomaga w odkrywaniu nowych aspektów tego daru. To cieszy tym bardziej, że Chloe także znajduje z nim później wspólny język i paranormalne tematy rozmów. W roli drugoplanowej poza Mosesem błyszczy też Loretta - studentka z grupy Max i łowczyni sekretów. Ponieważ brakuje tego w Double Exposure, muszę napomknąć, jak wspaniale było ujrzeć Max w roli nauczycielki i uskrzydlającej mentorki. Powracają też opcje romantyczne Max z poprzedniej części - Amanda oraz Vinh. Niestety (dla fanów któregoś z połączeń) upływ czasu udaremnił aktywne romanse z tymi bohaterami.

 

Echo podjętych decyzji

 

Powrót Chloe okazał się sposobnością na uczynienie z niej drugiej grywalnej postaci. Podczas gdy Max znów cofa czas i wykorzystuje zdobytą w ten sposób wiedzę, Chloe może napyskować i nakłonić do mówienia, co robiła już w Before the Storm. Teraz Chloe jest starsza o kilkanaście lat i pyskówki są mniej "szczenięce", mniej charakterne, ale wyzwania - w skróconej formie - polegają na tym samym co w grze z 2017 roku. W trzech turach trzeba wybrać prawidłowe opcje dialogowe, żeby jak najbardziej docisnąć rozmówcę. Pojedynki na słowa łatwo przegrać, bo tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa. Są w nich wykorzystywane wcześniej zdobyte informacje, a zwycięstwa prowadzą do zdobycia nowych poszlak. Istotne jest to, że niezwykle angażujące śledztwo Max i Chloe może nie przynieść wystarczających dowodów do oskarżenia właściwych osób, dlatego... cóż, nawet jeśli czekacie na głębsze rozmowy i romantyczne momenty między protagonistkami, zachowajcie skupienie.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: ReunionZrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Aktywne bycie z obiema bohaterkami pozwala lepiej poznać ich perspektywę na bolesne wydarzenia. Słyszymy ich myśli, a także doświadczamy dojrzałych rozmów o przeżywaniu strat - strat obejmujących bliskich, marzenia i dawne przyjaźnie. Starsze wersje protagonistek prawdopodobnie będą bliższe osobom, które dojrzewały wraz z uniwersum. Max jest pewniejsza w swoich czynach, a charyzmatyczna Chloe zadziwia rozwagą, w którą czasami wkrada się szczypta dzikości. Ten progres jest naturalny i nawet na chwilę nie zwątpiłam, z kim mam do czynienia. Pełniejsze "zderzenie się" z wrażeniami bohaterek zapewniają dwa oddzielne pamiętniki aktualizowane na bieżąco wraz z postępem fabuły. Do poczytania są też historie czatów z różnymi postaciami - przykładowo Chloe pozostaje w kontakcie z Drugstore Makeup. Tylko te przedmioty kolekcjonerskie wypadają nijako. Max okazyjnie coś sfotografuje, coś albo kogoś, natomiast Chloe odnajduje w otoczeniu inspiracje i szkicuje.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Złożony scenariusz z jednej strony stwarza okazję do wyłapywania nieścisłości, a z drugiej strony cieszy, bo Reunion to jedna z bardziej detektywistycznych odsłon serii. Istnieje jednak wątek, który zasługiwał na nieco więcej głosów i tła, a mianowicie ekspansja kampusu i związane z tym protesty miejscowej ludności. W zaprezentowaniu terenów akademickich nie zabrakło niczego i studentów wszędzie było dużo, lecz Lakeport... jakby nie istniało? Oryginalne Life is Strange ukazywało zwykłych mieszkańców, bo ich dotyczył sztorm. Haven Springs zyskiwało w oczach każdym ujęciem na miasteczko, z którym zżywała się Alex, pomagając miejscowym. Lakeport wcale nie musiało stanowić miejsca eksploracji - panorama, pokazanie zwykłych ludzi czy przygotowań do pochodu, wystarczyłyby do lepszego zrozumienia tej potencjalnie ciężkiej sytuacji.

 

Łatwo wyczuć, że twórcy usiłowali wybrnąć z paru tematów rozpoczętych w poprzedniej części i zamkniętych w Reunion raptownie - rozmową telefoniczną lub przemyśleniami Max. Dla osób respektujących Double Exposure może okazać się to rozwiązane po macoszemu, z kolei włączenie Reunion bez uprzedniego poznania tamtej gry jest wejściem na nieznany teren. Nie tylko ze względu na Caledon i bohaterów pobocznych - Chloe otrzymuje metafizyczny wątek silnie związany z Safi, którego nie da się przybliżyć bez zdradzania szczegółów.

 

Zrzut ekranu z gry Life is Strange: ReunionZrzut ekranu z gry Life is Strange: Reunion

 

Na koniec przychodzą mi do głowy głównie słowa uznania dla Max i Chloe - razem tworzą niesamowitą synergię. Porażająca liczba spontanicznych, zabawnych sytuacji, błyskotliwych dialogów i odniesień do poprzednich odsłon zaskakuje raz za razem. Zakończenia potrafią emocjonalnie uderzyć i pokazać, na jak wiele żyć miało się wpływ. Jak zwykle seria dowozi też wspaniałą ścieżkę dźwiękową, a Deck Nine naprawiło błąd dotyczący poprzedniej części, oferując rozsądną cenę i brak nieuczciwych DLC. Pomimo kilku drobnych "ale" jest to historia, którą chcę zachować w sercu na dłużej.

Uniwersytet, który stał się dla Max domem, wkrótce spłonie. Odnaleźć podpalacza, pojednać się z Chloe i uważać, by manipulacja czasem nie doprowadziła do katastrofy - wszystko w tak krótkim czasie.

 

Producent: Deck Nine Games
Wydawca: Square Enix
Data wydania: 26 marca 2026
Regularna cena (Steam): 159,00 zł
Ocena (Steam): bardzo pozytywna (+4.5k recenzji)

8/10

Podsumowanie

Reunion pozostawia po sobie znacznie lepsze wrażenia niż Double Exposure. Jednak za dobrą zabawą kryją się też przemyślenia: czy pojednanie Max i Chloe unieważnia oryginalne Life is Strange, dlaczego nie kontynuowano serii opowieściami o innych bohaterach, dlaczego (wstaw dowolną obiekcję)... Jeżeli przymkniemy na to oko, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w pełni cieszyć się tą produkcją.

Narwana Games - logo

Jeśli piszesz o grach i masz chęć wspólnie coś stworzyć lub jesteś niezależnym twórcą gier i chcesz, aby dowiedziało się o niej jak najwięcej osób, napisz na adres:

 

narwana.games@gmail.com

© Narwana Games 2026

Ikona YouTube z hiperłączem
Ikona Steam z hiperłączem
Ikona X z hiperłączem
Ikona Mastodon z hiperłączem
Ikona Bluesky z hiperłączem
Ikona Discord z hiperłączem

Recenzje

Newsy i dema

O mnie

Kontakt